Zapamiętali, że zawsze przesłuchiwał w nocy. Czasami, gdy sam nie zadawał pytań, tylko robił to ktoś inny, on siedział w ciemnym kącie pokoju i słuchał. Jak nie bił osobiście, bo może był zmęczony, otwierał drzwi do pokoju obok i kiwał ręką na czekających tam innych UB-eków. Przychodzili
Nie ukrywałem tego w rozmowach z prymasem, że mam żal do Pana Boga - mówi ks. Stanisław Skorodecki, więzienny spowiednik prymasa Stefana Wyszyńskiego. - To łaska, przekonywał mnie. Skoro siedzą w wiezieniach ludzie, cała Polska, to dobrze, że Kościół też
„W środowiskach wrogich notowane są pojedyncze głosy, że wypadki poznańskie są wynikiem prowokacji Urzędu Bezpieczeństwa” - to fragment notatki zaniepokojonych