W grudniu 1970 r., podczas starć z wojskiem i milicją, w Szczecinie zginęło szesnaście osób. Rannych zostało 110 osób, w tym 68 od kul. Wśród poszkodowanych byli uczniowie, najmłodszy miał 11 lat. Rodziny zabitych w 1970r. dostały łącznie 440 tys. zł odszkodowań.
Niektórzy świadomie, inni przypadkowo zaplątali się w Historię, czasem z ciekawości, czasem dlatego, żeby być z innymi. Jedni czuli tę rzadką chwilę w życiu, kiedy trzeba jasno za czymś się opowiedzieć, inni nie. A jednak opowiadali się.
Wtedy, w grudniu 1970 r., wydarzenia wymknęły się spod kontroli. Bo ludzie nie wierzyli, że władza ludowa może do nich strzelać i to nie tylko na postrach, ale tak, żeby zabić. Bo władza nie wierzyła, że w państwie, w którym, jak próbowała wmówić, władza należy do klasy robotniczej,
Identyfikacja trzech z szesnastu ofiar Grudnia ’70 trwała kilka dni. Pięć osób pochowano bez zawiadamiania ich rodzin. Pochówki odbywały się na ogół między drugą, a trzecią w nocy, bo tak chciała władza. Tylko w kilku pogrzebach, za zgodą SB, uczestniczyli księża.
MARIAN JUSZCZUK: Na nasz wydział W-0 przyszła dość duża grupa kadłubowców. Pamiętam starego cieślę, który wszedł gdzieś wysoko i coś do nas mówił. Wszyscy stali pod bramą. Był tłok i szum. Potem wszyscy znaleźli się pod budynkiem dyrekcji, za bramą. Szedłem ze
Na około dziewięć lat, od 27 czerwca 1962 r. przerwane zostały prace związane z odbudową kościoła św. Jakuba. Kierownik Wydziału do Spraw Wyznań Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Szczecinie Henryk Kołodziejek pisemnie poinformował proboszcza parafii św.
Po erygowaniu przez papieża Pawła VI diecezji szczecińsko-kamieńskiej 28 czerwca 1972 r. wydarzeniem bez precedensu dla odbudowującego się kościoła pw. św. Jakuba była nominacja tejże świątyni na katedrę. Trzy miesiące później 8 października 1972 r. w prezbiterium
„Tak bez reszty utraciliśmy poczucie człowieczeństwa, że za nędzną strawę dzisiejszą oddamy wszystkie zasady, duszę, wszystkie wysiłki naszych przodków, wszystkie nadzieje naszych spadkobierców - byletylko nie zostało zburzone nasze żałosne bytowanie (...). A my jak dawniej
Na przełomie 1970 i 1971r wciąż jeszcze nie znana była lista ofiar, które zginęły w grudniu w Szczecinie z rąk wojska i milicji. Fakt ten oraz niedotrzymanie obietnic przez rząd, dały impuls do podjęcia na nowo strajku w Stoczni im. Warskiego.
W roku 70' Szczecin był arena ostrych wystąpień społecznych. Jak wyglądały tamte wydarzenia? Jaki wpływ miały te wydarzenia na resztę kraju? Z Michałem Paziewskim, historykiem, rozmawia Agnieszka Kuchcińska-Kurcz.
Na przełomie 1970 i 1971r wciąż jeszcze nie znana była lista ofiar, które zginęły w grudniu w Szczecinie z rąk wojska i milicji. Fakt ten oraz niedotrzymanie obietnic przez rząd, dały impuls do podjęcia na nowo strajku w Stoczni im. Warskiego.
Listopad 1975. Studenci trzeciego roku Pomorskiej Akademii Medycznej mają akurat zajęcia z nauk politycznych. Student Jacek Smykała zadaje pytanie: skoro Polska jest krajem suwerennym, to dlaczego stacjonują w niej wojska radzieckie? Konsternacja.