Porozumienie w sprawie korzystania przez NRD z portu w Szczecinie
Delegacja polska, udająca się do Berlina na posiedzenie polsko-niemieckiej komisji współpracy technicznej[1] wysunęła wobec Ministerstwa Spraw Zagranicznych problem ewentualnego porozumienia się z władzami Niemieckiej Republiki Demokratycznej w sprawie wykorzystywania usług portu szczecińskiego dla Niemieckiej Republiki Demokratycznej, a w szczególności dla Berlina.
Melduję, że w dniu 10 XII [19]56 r. około godz. 18.00 dwaj milicjanci kompanii operacyjnej z KW MO Szczecin, kpt. Malyszek i szer. Kurkowski, będąc po służbie natknęli się u zbiegu ulic Wojska Polskiego i placu Przyjaźni Polsko-Radzieckiej na obywatela w stanie nietrzeźwym, który zachowując się w sposób chuligański, zakłócał spokój publiczny, zatrzymując przy tym obywateli. Wyżej wymienieni milicjanci mieli zamiar obywatela tego przewieźć taksówką do domu, lecz po przejściu z nim około 150 m ów pijany położył się na ziemi, stawiając opór i począł wykrzykiwać: „za co mnie zamykacie, jestem Polakiem" itp.
O wywołanych awanturach sztab pułku został powiadomiony przez Komendanta MO dnia 10.12.[19]56 r. o godz. 18.40, który podał jednocześnie, że duża grupa ludzi udaje się w kierunku więzienia.
Zarządzono natychmiast alarm dla całego składu osobowego pułku i po otrzymaniu zezwolenia Sztabu KBW wysłano 2. kBZmot w sile 80 ludzi pod dowództwem mjr. Urbanowicza celem rozproszenia grupy chuligańskiej oraz zabezpieczenia więzienia.