Plac Solidarności, na którym – a właściwie, pod którym – powstało Centrum Dialogu Przełomy, to miejsce szczególne, zwłaszcza w powojennej historii miasta. To miejsce, w którym wydarzyła się jedna z największych tragedii podczas rewolty w grudniu 1970 r. – właśnie na tym placu zginęło 12 osób.

Przez lata skwer, mimo usytuowania w centrum miasta, sprzyjał chwilom odpoczynku, wyciszeniu i refleksji. Teraz doszedł jeszcze jeden powód, aby przyjść właśnie tu: Centrum Dialogu Przełomy.

Punktem wyjścia do powstania akurat takiego – podziemnego – projektu CDP były dwie tradycje miejsca, w którym stanął budynek: przedwojennego, ściśle zabudowanego kwartału i powojennej, wolnej przestrzeni.

Oto, co napisali twórcy z pracowni architektonicznej KWK Promes Roberta Koniecznego, według projektu którego CDP jest budowane: „Naturalną konsekwencją decyzji o zachowaniu otwartego charakteru placu było ukrycie większości kubatury projektowanego obiektu pod ziemią. Układ uformowany przez naziemną część kubatury budynku został dopełniony wyniesieniem, stanowiącym domknięcie wnętrza urbanistycznego i izolację od ruchliwej ulicy."

Plac ma funkcjonować w powiązaniu z Centrum Dialogu Przełomy jako miejsce zgromadzeń podczas uroczystości – sprzyja temu jego amfiteatralna, „dośrodkowa” forma. Na placu znajduje się również główne wejście do budynku. Część naziemna została zredukowana wyłącznie do funkcji związanych ze strefą wejściową.

Większość kubatury – w tym cała przestrzeń ekspozycyjna i funkcje dodatkowe – znajduje się poniżej poziomu terenu. Komunikacja między poziomami odbywa się płynnie i intuicyjnie. Zewnętrzna pochylnia na placu Solidarności, sprowadza zwiedzających do wejścia głównego i dalej, do przestronnego holu, do którego można się dostać również bezpośrednio od ulicy Św. Piotra i Pawła. Z holu na ekspozycję prowadzą schody, równoległe do wejściowej pochylni. Funkcje dodatkowe zblokowane zostały w zwarty masyw, w którym wycięte zostały pochylnia i schody. Ekspozycja to otwarta, częściowo dwukondygnacyjna przestrzeń ze swobodnie rozrzuconą siatką słupów.

Dopełnienie i scalenie sąsiadującej reprezentacyjnej zabudowy, w połączeniu z utworzeniem wartościowej przestrzeni publicznej w tak atrakcyjnej lokalizacji, pozwoli w pełni wydobyć potencjał drzemiący w tym fragmencie miasta.

 

oprac. Agnieszka Kuchcińska-Kurcz