W wyniku ofensywy styczniowej w 1945 r. na Pomorzu Zachodnim pojawiły się setki tysięcy żołnierzy Armii Czerwonej uczestniczącej w działaniach frontowych, a za nimi jednostki wojsk wewnętrznych NKWD, których oficjalnym zadaniem było zabezpieczenie tyłów armii czynnej. W praktyce oznaczało to zwalczanie wszelkich rzeczywistych i domniemanych „wrogich elementów”.

Cały majątek znajdujący się na Pomorzu Zachodnim był traktowany jako mienie zdobyczne, dlatego wywożono stąd do ZSRS wszystko, co przedstawiało jakąkolwiek wartość. To, czego nie zdołano wywieźć, najczęściej niszczono. Przez wiele miesięcy najbardziej zagrożona była ludność cywilna. Na porządku dziennym były gwałty, napady i zabójstwa Polaków i Niemców.

Pomimo zakończenia działań wojennych w Polsce − głównie na ziemiach zachodnich − nadal stacjonowały liczne garnizony radzieckie. Ich obecność wiązała się z trwającą zimną wojną i była ewidentnym przejawem braku suwerenności państwa polskiego. Dopiero w 1956 r. została zawarta umowa między obu państwami, która przynajmniej z formalnego punktu widzenia zmieniła okupacyjny status Armii Radzieckiej. Jej obecność miała ogromny, negatywny wpływ na proces zasiedlania i polonizacji oraz odbudowy gospodarczej Pomorza Zachodniego, przyczyniając się do trwającego przez lata poczucia tymczasowości. Pobyt Armii Radzieckiej na terytorium Polski trwał aż do 1993 r.

 

Oprac. MNS-CDP